+48 91 41 45 441    zspmieszkowice@op.pl

ZAWSZE BARDZO PODOBAŁY MI SIĘ KONIE…

   Tym razem przedstawiamy uczennicę klasy pierwszej, która opowiedziała nam jak spędza czas wolny poza zajęciami szkolnymi.
…” Chwile spędzone z koniem podczas czyszczenia to niezapomniane chwile oraz jedyna możliwość zaprzyjaźnienia się ze zwierzęciem. Jest to najlepszy moment, aby zarówno koń jak i jeździec zaufali sobie. Zawsze miałam jedno marzenie, wsiąść i pojechać, tak jak w filmach. Gdy w końcu się spełniło wiedziałam, że to jest, to czego mi właśnie brakowała w życiu. Zaczęłam jeździć regularnie, było parę wypadków, ale to jeszcze bardziej mnie zmotywowało do dalszej jazdy. Było naprawdę wspaniale, aż do momentu gdy lekarz zabronił mi jeździć z powodu choroby. Po kilku latach mimo zakazu powróciłam do tego. Zapragnęłam jeździć sportowo, rywalizować z innymi, uczestniczyć w zawodach. Jednak był jeden problem, nie było odpowiedniego konia. Postanowiłam porozmawiać z rodzicami. Zapytałam, czy jest możliwość kupna konia. Odpowiedzieli, że obecnie muszę jeszcze się wiele nauczyć, a dopiero wówczas zastanowią się nad tym pomysłem. Wzięłam to do siebie. Po około roku podjęłam się próby zdania BOJ – Brązowa Odznaka Jeździecka. Po zaliczeniu ujeżdżenie i skoków przez przeszkody, jak również zdania egzaminu teoretycznego. Zapytałam ponownie rodziców czy kupimy konia dla mnie. Tym razem rodzice się zgodzili. Zaczęliśmy poszukiwania. Chciałam, aby to był koń spokojny, nie płochliwy, posłuszny, ale z charakterem. Pewnego dnia pojechaliśmy nad morze, do sportowej stadniny. Od samego początku spodobała mi się 7 letnia klacz maści ciemno-gniadej, która już przy pierwszej jeździe pokazała już swój charakter. Miała coś w swoim zachowaniu, coś, czego nie miały inne konie. Moi rodzice nie byli z początku przekonani, jednak po wielogodzinnych rozmowach „Solaille” – tak ja nazwałam, była moja własnością. Początkowo praca z nią była bardzo ciężka, gdyż wszystko należało rozpocząć od początku, tak jak byłby to mały koń – źrebak. Momentami było niebezpiecznie, rodzice obawiali się, jednak ja wiedziałam i byłam przekonana , że dam sobie radę. Obecnie szykujemy się do SOJ – Srebrnej Odznaki Jeździeckiej. Dla jednych koń to zwykłe domowe zwierzę robocze, a dla mnie, to najcudowniejsze stworzenie na świecie”…..

                          Opiekun Samorządu Uczniowskiego Teresa Mirek
2019-04-29 08:07 332